Witam serdecznie na moim blogu.

2012-04-29

Długie weekendy

Wszyscy w koło oszaleli na punkcie długiego majowego weekendu. Jak co roku na ulicę wyjechali motocykliści, samochody z przepełnionymi bagażnikami a nawet rowerzyści. Nas w tym roku długi weekend tak jakoś nie dotyczy. Ja nie lubię jechać "gdzieś tam" wtedy, kiedy milion innych osób też się tam wybiera. Korki, kolejki, tłumy na parkingach przed barami, to nie sprzyja wypoczynkowi. 
Teraz mam jedno marzenie.
Być TU



Na zdjęciu: Jezioro Zug

Dla zainteresowanych gdzie to jest? Szwajcaria, widok z okna mieszkania mojego męża. Wciąż on jest tam, a my tu :(
Podejrzewam, że w chwili obecnej tam jest bardziej zielono, ale zdjęcie było robione przed przyjazdem mojego A. na święta Wielkanocne.

A my z Pusią pakujemy się i jedziemy do babci, na trawie poleżeć.

Życzę wszystkim udanego weekendu.

Pozdrawiam


2012-01-16

Papa is the BEST

Witam,
Obiecałam, że pokażę Wam prezenty jakie otrzymałyśmy kiedy nasz tatuś zawitał na święta. Nasza Pusia dostała taki cudowny smoczek z łańcuszkiem. Można przypiąć  go do ubrania i zmniejsza to częstotliwość upadania na ziemię. O dziwo nasza Kruszynka nie miała problemu z wzięciem go do buzi i służy nam tak samo często jak jej ulubiony biało-różowy smoczek z NUK. Dodatkowo jest podpisany i nie można go pomylić, tak jak często zdarza nam się, kiedy przyjedzie Pusi kuzyneczka. I oczywiście jest wspaniałą zabawką, którą uwielbia się bawić. 



Muszę wam powiedzieć, co ostatnio zauważyłam. Jakie te dzieciaki są bystre. Pusia odkryła, że jak coś wypuści z ręki to nie poleci w górę i nie przyklei się do sufitu, ale wyląduje na podłodze koło nogi mamy czy babci i chcąc nie chcąc trzeba się po to schylić. Mała cwaniara już się tak wyszkoliła, że wszystko leciało jej  z rąk. Ale ja postanowiłam być sprytniejsza od niej i łapałam zabawki w locie. Nie wyobrażacie sobie jaka miała wściekłą minę, że popsułam jej zabawę. 
Kochana spryciula :*
Pozdrawiam

2012-01-02

Ja wierzę w Świętego Mikołąja, a Ty?

Nie uwierzycie jaka cudowna przygoda przytrafiła nam się na święta. Jak pisałam w poprzednim poście, w tym roku nie przygotowywałam się nic do świąt, ponieważ miało nie być z nami mojego kochanego męża. Ja wysłałam nawet sms-a do Mikołaja, który w radio RMF MAX rozdawał prezenty, że chciałabym dostać 2 bilety do Szwajcarii, żeby móc te święta spędzić razem. Mikołaj nie odpisał, pewnie mu pieniędzy na koncie brakło przy świętach. Nawet nie wiecie, jak obojętnie podchodziłam do świąt, nic mnie nie cieszyło, a Pusia tak jakby to wyczuwała i też straciła trochę swojej radości. 
Aż tu pewnego dnia, gdy wróciłam z zakupów w domu po nie do końca ubraną choinką znalazłam najpiękniejszy prezent jaki mogłam sobie wyobrazić. Mój Mąż czekał na mnie z Pusią na rękach. 
On już w 3 dzień po wyjeździe wiedział, że będzie mógł przylecieć na same święta do Polski, a mnie cały czas wkręcał. Ja naiwna jeszcze tego dnia czekałam na niego na skypie jak co dzień po obiedzie. A on już dawno był w drodze do domu. 
I jak tu nie wierzyć w Świętego Mikołaja?
Dodatkowo przywiózł ten Mikołaj prezenty, którymi pochwalę się, jak tylko je znajdę, bo po świętach gdzieś już się zawieruszyły. 

Rok 2012!

Niech to będzie dla nas wszystkich cudowny rok. Oby był tak samo dobry jak poprzedni, albo jeszcze lepszy.


2011-12-21

Post (nie świąteczny) - Grinch, świąt nie będzie

W tym roku, chyba pierwszy raz w życiu nie cieszę się z świąt. Podziwiam Wasze pięknie udekorowane domy, choinki i stroiki, jednak sama nie mam ochoty wprowadzać się w świąteczny nastrój. Wszystko przez to, że mój A. wyjechał i na święta niestety go nie będzie. To są już nasze drugie święta, ale w tym roku jest jeszcze z nami nasza Pusia. Postanowiłam, że poczekamy z świętami, aż będziemy całą trójką razem. Jedynym akcentem świątecznym u nas, jest bombka z imieniem Pusi, ale tym prawdziwym oraz skarpeta na prezenty przy łóżeczku, bo dziecko niczemu nie jest winne, więc może jakiś prezent do tej skarpety wpadnie.

Wam jednak życzę Wesołych Świąt.

2011-11-21

Białe bo skandynawskie

Dziś znowu chciałabym Wam pokazać piękne mieszkanie jakie jakie znalazłam w sieci.


Mieszkanie rozciąga się na powierzchni zaledwie 61 metrów kwadratowych, ale sprawia wrażenie, że jest tam o wiele więcej miejsca. Położone jest w Göteborg. Składa się z dwóch pokoi oraz kuchni i łazienki. Układ jest sprytny i praktyczny, dostarcza sporo inspirujących rozwiązań. Salonie jest dosłownie skąpany w świetle dzięki wysokim oknom na południe i podwójnym drzwiom które prowadzą na balkon. Mimo, że kuchnia zapewnia miejsca tylko dla czterech osób, to nic trudnego, można spotkać się z przyjaciółmi przy kolacji w salonie. Duża kanapa i stolik wydaje się wołać gości.
W takiej kuchni, gdzie cała ściana wyklejona jest tapetą w krowy nigdy nie powinno zabraknąć mleka do kawy.  

2011-11-18

Wspomnienie słonecznych dni

Od kilku dni panuje sroga jesień. Rano budzą nas przymrozki, słońce ma problem przebić się przez chmury, wszystkie ptaki, które miały odlecieć, już dawno odleciały. Pozostało nam tylko wspomnienie polskiej złotej jesieni.


Pozdrawiam